Nietolerancja w szkole.

Każdy z nas ma inny charakter, inną osobowość i inne upodobania. Są ludzie otwarci, szczerzy, towarzyscy i lubiani. Są także i tacy, którzy boją otworzyć się na świat, są zamknięci w sobie i małomówni. Takie osoby są najczęściej wyśmiewane. Takie osoby, bezsilne i lękliwe padają najczęściej ofiarami nietolerancji. Są często bite, odstręczane od grupy i maltretowane psychicznie, przez co tracą pewność siebie i coraz bardziej zamykają się w sobie. Nierzadko prowadzi to do poważnych stresów, niekiedy depresji, a nawet prób samobójczych.

Przykładem szkolnej nietolerancji jest wyśmiewanie się z czyjegoś hobby. Niektórzy ludzie, ujawniając swoje zainteresowania znaczkami, starymi monetami i widokówkami często narażają się na głupią krytykę kultywowania „niemodnych” dziedzin. To samo dotyczy słuchaczy muzyki klasycznej, czy dawnych utworów. Tępione jest każde opóźnienie w podążaniu za „modą”.

Następnym przykładem jest nietolerowanie czyjegoś wyglądu i ubioru. W dzisiejszych szkołach, ubiór staje się często decydującym czynnikiem zawarcia nowej znajomości. Niewielu rozumie, że wygląd, w kontekście przyjaźni człowieka do człowieka jest najmniej ważny. Wielu uważa, że jeśli ktoś nie ubiera się w sklepach „markowych”, musi być gorszy. A przecież rozum i mądrość nie chodzą ubrane w koronkowe fatałaszki.

Okrutnym przykładem szkolnej nietolerancji jest bezlitosny stosunek do osób niepełnosprawnych psychicznie i fizycznie. Takie osoby są nierzadko odpychane i poniżane przez rówieśników. A przecież takim ludziom, a w szczególności osobom z zaburzeniami psychicznymi potrzebna jest dobroć i pomoc innych. Takie osoby są o wiele bardziej przewrażliwione i bardziej niż inni potrzebują ciepła i dobroci.

Każdy człowiek jest inny. Ma inny wygląd, charakter i zainteresowania. Są jednak osoby, które nie potrafią tego zrozumieć. A przecież powinniśmy cieszyć się i dziękować Bogu, że świat jest tak ludzko różnorodny i z każdym dniem możemy odkrywać go na nowo.

Na pewno nie powinniśmy wyśmiewać się z ludzkiego nieszczęścia. Ludzie dotknięci kalectwem bardziej niż inni potrzebują naszej pomocy i miłości.

Mam nadzieje, że wśród czytelników portalu znajdą się osoby, które NIETOLERUJĄ nietolerancji i wspólnymi siłami będą walczyć z wszelkimi jej przejawami.