Nikt nie chce pałacu…

   Pałacyk przy ulicy Barlickiego wraz z 30 arowym placem oddano w 2000 r. prywatnemu właścicielowi. Od tamtej pory popadł w kompletna ruinę, a to co z niego zostało jest systematycznie rozkradane. Zabytek został sprzedany za 225 tys. zł. i miał być odrestaurowany do lipca 2005 r. Urzędu miasta w tym czasie nie było stać na jego utrzymywanie, więc bardzo szybko pozbyli się zbędnego balastu.
   Od tamtej pory obiekt jest systematycznie niszczony przez zbieraczy złomu i zwykłych wandali, dla których dostanie się na jego teren nie stanowi żadnej przeszkody. Obecny właściciel nie interesuje się swoją własnością, nie zadbał nawet o zabezpieczenie placu wokół budynku. Policja już kilkakrotnie zatrzymywała osoby wynoszące złom z pałacyku, jednak wciąż pojawiają się nowi amatorzy łatwego zarobku.
   Konserwator zabytków który powinien zadbać o dotrzymanie zobowiązań przez obecnego właściciela twierdzi, że takich budowli jest wiele i zajmie się cała sprawą. Do tej pory się nie zajął. Obecne władze miasta, sprawdzają czy istnieje prawna możliwość odzyskania zabytku. Oby tylko było co odebrać…