Kto będzie kształcił lekarzy dla wojska?

W 2002 roku rząd podjął decyzję o likwidacji łódzkiej WAM, jedynej tego typu uczelni w Polsce. Szybko okazało się jednak, że była to decyzja błędna. Gdy w 2005 roku ostatni absolwent w stopniu porucznika opuszczał mury uczelni, w armii brakowało już 200 lekarzy. W ciągu dwóch następnych lat liczba wzrosła do 400. Za wolno przybywało młodych kadr, starsi lekarze szli na emeryturę. Młodsi zapłacili kilkunastotysięczne odszkodowania i wyjechali na Zachód zarabiać pieniądze w prywatnych klinikach. Dla Ministerstwa Obrony Narodowej stało się jasne, że trzeba znów kształcić wojskowych lekarzy. Problem polega tylko na tym, gdzie: w Łodzi czy w Warszawie. Poprzedni szef MON chciał tę misję powierzyć Uniwersytetowi Obrony Narodowej. Jego następca tę koncepcję odrzucił. Dobry klimat starają się wykorzystać władze Uniwersytetu Medycznego. Chcą przekonać Ministerstwo do reaktywowania łódzkiej WAM.