Koniec budowlanki?

566
Nie minął rok a sprawa budowlanki powraca jak bumerang. W grudniu 2007 roku starostwo podjęło decyzję o likwidacji budowlanki. Spotkania z pracownikami szkoły, przedstawicielami związków zawodowych, radą rodziców oraz liczne protesty sprawiły, że odstąpiono od tego pomysłu. Pozostawienie szkoły argumentowano licznym poparciem różnych środowisk oraz długoletnią tradycją i dokonaniami tej szkoły.

Obecnie jednak starostwo ponownie zaproponowało likwidację Zespołu Ponadgimnazjalnych Szkół Zawodowych i Ogólnokształcących (ZPSZiO) w związku z reorganizacją sieci szkół w powiecie tomaszowskim. Według danych zainteresowanie uczniów kształceniem i zdobywaniem zawodów w tej szkole zmalało. W roku szkolnym 2003/2004, gdy połączono ZSP nr 4 i ZSP nr 5 i tym samym utworzono ZPSZiO do szkoły uczęszczało 546 uczniów. Na przełomie lat 2006/2007 liczba uczniów zmalała do 438. Natomiast w obecnym roku do szkoły uczęszcza 273 uczniów. Zaznaczyć jednak należy, że szkoła nie prowadziła naboru w zawodach, które proponowały inne tomaszowskie placówki. Dotyczyło to m.in. zawodu kucharza i mechanika samochodowego. A zmniejszenie wachlarza ofert kształcenia powoduje mniejsze zainteresowanie ze strony absolwentów gimnazjów.

Likwidacja szkoły przy ulicy Farbiarskiej nie spowoduje zniesienia zawodów, w jakich dotychczas kształciła się młodzież z „budowlanki”. Planowane jest utrzymanie zawodów i tym samym przeniesienie ich do innych szkół w Tomaszowie Mazowieckim. Również nauczyciele mieli by być zatrudnieni w innych placówkach oświatowych.

ZPSZiO to również budynki i sala gimnastyczna, która według planów ma zostać przeznaczona na potrzeby kulturalne miasta. Trwają również rozmowy z Politechniką Radomską, która miałaby wykorzystać teren szkoły na swoją bazę dydaktyczną.

Pomysł likwidacji budowlanki trafi ponownie na biurka odpowiednich osób i zostanie sporządzony projekt uchwały zakładający likwidację ZPSZiO. Czy protesty, które wydaję się być nieuniknione, ponownie uratują szkołę przed jej całkowitym zamknięciem?