Policjant będąc po służbie uratował życie człowieka

344
Rozmówca nie wiedział jak nazywa się funkcjonariusz, miał jedynie informacje, iż jest technikiem kryminalistyki. Przedstawił sytuacje która miała miejsce w styczniu tego roku, na jednej ze stacji paliw w okolicach Częstochowy. Tego dnia p. Krzysztof wracał z wyjazdu narciarskiego, na stacji paliw zatrzymał się aby coś zjeść, kęs hot doga utkwił mu w gardle i mężczyzna zaczął się dusić, upadł na maskę jakiegoś auta, jak się okazało był to samochód naszego policjanta technika kryminalistyki Sebastiana, który udzielił Panu Krzysztofowi pomocy. Reanimował go do czasu odzyskania przez pokrzywdzonego oddechu i przyjazdu karetki pogotowia. Według informacji przekazanych przez lekarza, fachowo udzielona pomoc, prawdopodobnie uratowała pokrzywdzonemu życie lub uchroniła od kalectwa. Policjant po zdarzeniu nikomu się „nie pochwalił” , przecież jak sam twierdził nie był na służbie, wracał z rodziną z wypoczynku. Nie krył zaskoczenia kiedy po dwóch miesiącach od akcji ratowniczej pan Krzysztof zgłosił się do Komendy Policji aby go odszukać i podziękować. Sebastian skromnie stwierdził, że przecież nic takiego nie zrobił, to przecież normalne zachowanie. Jesteśmy dumni, że taka osoba jest w naszych szeregach.