Resovia pokonana! Gładkie 3 do 0 PGE Skry

W hicie 4. kolejki PlusLigi PGE Skra podjęła przed własną publicznością Asseco Resovię Rzeszów. W hali Energia emocji nie brakowało. Trzy punkty zostały w Bełchatowie!

Podopieczni trenera Piazzy bardzo zmotywowani podeszli do dzisiejszego spotkania, co od samego początku było widać na boisku. Już w pierwszej fazie seta uzyskali kilkupunktową przewagę (8:4), którą systematycznie powiększali (11:5, 18:11). W tej partii rywale nie znaleźli sposobu na świetnie grającą naszą drużynę, która przeważała w każdym elemencie. Pierwsza odsłona zakończyła się wynikiem 25:17.

Rywalizacja w pierwszej fazie drugiego seta była znacznie bardziej wyrównana. Dopiero kiedy przy stanie 9:9 w polu serwisowym pojawił się Srećko Lisinac, bełchatowianie wyszli na prowadzenie (13:9). Z kwadratu dla rezerwowych swojego rodaka dopingował Milan Katić. Doskonale funkcjonował także blok PGE Skry, rzeszowianie mieli ogromne problemy, by przebić się przez żółto-czarny mur. Nasza drużyna nie pozostawiła rywalom żadnych złudzeń, druga partia zakończyła się takim samym wynikiem, jak poprzednia.

Dłuższa przerwa po drugim secie nie wpłynęła na postawę siatkarzy z Bełchatowa, którzy od pierwszej piłki narzucili przeciwnikom swój rytm gry. Ponownie przy zagrywce serbskiego środkowego nasz zespół wypracował sobie przewagę (5:2), a kolejne mocne serwisy dołożył Mariusz Wlazły i prowadzenie wzrosło do pięciu „oczek” (8:3). Rywale jednak nie złożyli broni i po zaciętej walce doprowadzili do wyrównania (13:13). W końcówce ostatniej partii sytuacja na boisku bardzo szybko się zmieniała, jednak ostatecznie to bełchatowianie okazali się lepsi.

PGE Skra Bełchatów – Asseco Resovia Rzeszów – 3:0 (25:17, 25:17, 25:23)
MVP: Srećko Lisinac

PGE Skra: Wlazły, Łomacz, Lisinac, Czarnowski, Bednorz, Ebadipour i Piechocki oraz Romać, Penchev

Asseco Resovia: Tichacek, Rossard, Lemański, Śliwka, Jarosz, Możdżonek i Rusek oraz Masłowski, Depowski, Schoeps, Krastins.

Źródło: www.skra.pl