Czwarte zwycięstwo w Energii

335

W 8. kolejce PlusLigi do Bełchatowa przyjechał zespół naszego klubu partnerskiego – Łuczniczka. Na boisku sentymentów jednak nie było i PGE Skra pewnie wygrała 3:0.

Początek spotkania nie był dla bełchatowian łatwy. Dopiero po asie serwisowym Mariusza Wlazłego na 13:10 zyskali oni większą przewagę nad rywalem. W tym elemencie gospodarze spisywali się całkiem nieźle (4 asy w 1. secie) i po punktowej zagrywce Srećko Lisinaca w narożnik boiska mieli już sześć punktów przewagi. W końcówce seta odpowiedzieli bydgoszczanie. Stało się to po dwóch udanych akcjach Metodiego Ananiewa – jakżeby inaczej – z pola serwisowego. Przy trzeciej próbie Bułgar jednak się pomylił i partia zakończyła się zwycięstwem PGE Skry 25:22.

W drugim secie bełchatowianie odskoczyli rywalom już na początku i stopniowo powiększali swoją przewagę. Grali pewnie, a Grzegorz Łomacz próbował różnych rozwiązań, m. in. ataków z szóstej strefy. Trener Roberto Piazza zdecydował się natomiast na nowe warianty ustawienia. Na dłużej zaprezentowali się Marcin Janusz i Szymon Romać, a swoje pięć minut miał także Aleksandar Nedeljković, który zadebiutował w PlusLidze. Partię zakończył podwójny blok bełchatowian.

Mocnych akcentów nie zabrakło również w trzeciej odsłonie. W ataku wciąż bezbłędny był Lisinac, a z zagrywki punktował Bartosz Bednorz, dzięki któremu PGE Skra objęła czteropunktowe prowadzenie (8:4). Niestety po błędach własnych rywale zbliżyli się do bełchatowian. Trener Jakub Bednaruk pokrzykiwał jeszcze do swoich zawodników „jedziemy, jedziemy”, bo dystans punktowy utrzymywał się na poziomie tylko dwóch „oczek”. Trzeci set i całe spotkanie zakończyło się jednak zwycięstwem PGE Skry.

PGE Skra – Łuczniczka 3:0 (25:22, 25:16, 25:22)

PGE Skra: Lisinac, Wlazły, Bednorz, Czarnowski, Ebadipour, Łomacz, Piechocki oraz Janusz, Romać, Nedeljković, Penchev
Łuczniczka: Ananiev, Goas, Jurkiewicz, Szalacha, Batagim, Filipiak, Kowalski oraz Rohnka, Gryc, Sieńko, Bobrowski.

Źródło: www.skra.pl