Radosław Mroczkowski: Kluczem jest, by zagrać na zero z tyłu

Autor: www.widzew.com

Przed czwartkowym treningiem z dziennikarzami spotkał się trener Widzewa Radosław Mroczkowski.

Do sobotniego meczu z piątą w tabeli II ligi Elaną Toruń łodzianie przystąpią po remisie 1:1 z Resovią. – Jest złość, że nie udało się zanotować zwycięstwa i nie jest nam z tym dobrze. Nie patrzymy jednak na mecz z Elaną jak na spotkanie o „sześć punktów”, tylko jak na kolejne wymagające starcie. W matematykę będziemy się pewnie bawić pod koniec. Jest jeszcze jedenaście spotkań i jak pokazuje życie, różne rzeczy się dzieją u nas i u przeciwników – mówił szkoleniowiec Widzewa.

Jak podkreślił Radosław Mroczkowski ważne jest, by w sobotę drużynie udało się zagrać bez straty bramki. – Mamy oczywiście swój plan na ten mecz, ale nie chciałbym go teraz zdradzać. Na pewno kluczem jest to, żeby zagrać wreszcie na zero z tyłu, bo od trzech spotkań się to nam nie udało. Wiadomo, że stracona bramka powoduje, iż zespół musi odrabiać straty i w ostatnich meczach przez to straciliśmy punkty. Chcielibyśmy więc, żeby punktem wyjścia było dla nas zero z tyłu – powiedział.

Do dyspozycji sztabu jest już ostatni nabytek Widzewa – Kohei Kato. – Jest on już potwierdzony do gry, więc możemy go brać pod uwagę przy ustalaniu kadry na sobotnie spotkanie. Tuż przed meczem rozstrzygnie się, czy będziemy mieli do dyspozycji Konrada Gutowskiego. Spotkanie reprezentacji jest dzisiaj, a najprawdopodobniej w piątek wieczorem Konrad wróci już do Łodzi – powiedział trener.