Spektakl walentynkowy “Umrzeć z miłości”

120

Autor: PCAS

Halo, halo… Budzimy się dziś z uśmiechem, bo dziś jest dzień wyjątkowy… Dzień św. Walentego, patrona zakochanych! Pamiętacie, dlaczego właśnie dziś św. Walenty obchodzi swoje święto? Warto cofnąć się w czasie, bo to historia pięknej miłości, ale też pasji i poświęcenia. Otóż nasz dzisiejszy świętujący żył w III wieku we Włoszech. Z wykształcenia był lekarzem, a z powołania duchownym. Ot, nic nadzwyczajnego, wiódł sobie spokojne życie, dzieląc pracę z powołaniem. Jak głoszą legendy, znanych jest wiele przypadków cudownych ozdrowień za jego sprawą, zatem jest on też patronem osób chorych umysłowo i nerwowo… Cóż, taki to też, nieprzypadkowy chyba, zbieg okoliczności to patronowanie zakochanym i „oszalałym”. Bo jakże często z miłości szalejemy… Walenty został biskupem Terni. Niestety sprzeciwił się nakazowi cesarza, który zabronił udzielać ślubów młodym mężczyznom, by byli lepszymi legionistami. Błogosławił śluby młodych legionistów, za co został wtrącony do więzienia. Tam zakochał się w niewidomej córce strażnika, która pod wpływem miłości odzyskała wzrok. Gdy cesarz się o tym dowiedział, kazał stracić Walentego. Dzień przed śmiercią napisał do ukochanej list, który podpisał „Od Twojego Walentego”… I stąd też tradycja kartek walentynkowych. I choć 14 lutego to dzień jego egzekucji, w historii doczekał się kultu w religii i tradycji świeckiej. To taka bardzo skrócona historia o św. Walentym. Ale historia dzieje się również dziś i również u nas. Walentynki z PCAS-em trwają. Nasza młodzież pod kierunkiem p. Joanny Domalik-Dróżdżi Katarzyny Rychlik przygotowała dla Was przedstawienie pt. „Umrzeć z miłości”. () Fajnie, że jesteście z nami! Przypominamy Wam też o zakochanych zdjęciach, które możecie sobie zrobić w naszej ramce! Konkurs trwa do piątku!