Skarby tomaszowskich placówek: pamiątki po Witoldzie Szyszkowskim

235

Autor: Urząd Miasta

Witold Stanisław Szyszkowski herbu Ostoja urodził się 2 maja 1896 roku w Rozwadowie (dziś część Stalowej Woli w województwie podkarpackim). Był synem Wiktora i Heleny z Kosińskich; jego dziadek ze strony matki Józef Kosiński walczył w powstaniu styczniowym. W czasie I wojny światowej należał do Polskiej Organizacji Wojskowej. W 1920 r. był członkiem załogi pociągu sanitarnego nr 7. Mianowany podporucznikiem ze starszeństwem od 1 stycznia 1921 r. W 1924 r. ukończył Wydział Lekarski Uniwersytetu Warszawskiego. Odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi. Żonaty z Hanną z Jaszczołtów, miał dwie córki.

Dr med. Witold Szyszkowski związany był z Tomaszowem Mazowieckim w latach 1930-1939. Mieszkał przy ul. Pałacowej 7 (w połowie lat 30. ulica otrzymała nazwę Polskiej Organizacji Wojskowej). Był lekarzem miejskim, ordynatorem oddziału wewnętrznego i zakaźnego w Szpitalu Miejskim przy ul. św. Antoniego 47, prezesem Oddziału PCK (1931-1936) i lekarzem naczelnym Ubezpieczalni Społecznej (1937-1938). Stał również na czele tomaszowskiego Towarzystwa Przeciwgruźliczego. W 1935 r. staraniem działaczy Towarzystwa zbudowano ośrodek kolonijny zlokalizowany na należącym do miasta dziewiczym terenie leśnym przy wyjeździe z Tomaszowa koło wsi Zawada. Na wniosek dr. Witolda Szyszkowskiego już w trakcie budowy nadano jej nazwę „Zułówek” dla upamiętnienia zmarłego w maju tegoż roku Józefa Piłsudskiego. Była ona zdrobnieniem nazwy Zułowa na Wileńszczyźnie, miejsca urodzin Pierwszego Marszałka Polski. Sam doktor ofiarował na budowę kolonii 100 złotych z własnej kieszeni (ok. 1000 dzisiejszych złotych). Niewątpliwie, jego niespożyta energia sprawiła, że do idei budowy tej kolonii włączył się szeroki ogół tomaszowian. Do wybuchu wojny przez „Zułówek” przewinęło się kilka tysięcy dzieci z biedniejszych rodzin tomaszowskich, a po wojnie funkcjonowały tutaj kolonie letnie prowadzone przez łódzkie zakłady pracy. Dziś po „Zułówku” nie ma śladu.

Dr Szyszkowski nie wahał się także walczyć piórem o warunki zdrowotne i higieniczne, na łamach prasy piętnując m.in. sprzedaż mleka fałszowanego przez dodanie wody, brudnego czy pochodzącego od chorych krów. Podkreślił, że problemu nie da się rozwiązać bez jednoczesnej kontroli nad stanem sanitarnym wiejskich obór dla krów; były to często prymitywne budynki bez światła i wentylacji, a przy tym przerażająco niechlujnie utrzymywane. A skutki mogły być tragiczne w postaci przenoszenia chorób na ludzi.

W 1939 r. Witold Szyszkowski wyjechał do Warszawy, gdzie objął stanowisko inspektora lekarskiego w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Po wybuchu II wojny światowej zmobilizowany jako podporucznik i przydzielony do kadry 4 szpitala okręgowego. Ewakuowany do Brześcia wraz z innymi lekarzami 6 września 1939 r., trafił następnie do niewoli radzieckiej (obóz w Kozielsku). Podzielił los tysięcy polskich oficerów, często przed wojną wykonujących kluczowe dla społeczeństwa zawody – lekarzy, prawników, nauczycieli – zamordowany przez stalinowskich oprawców z NKWD w Katyniu wiosną 1940 r.

W zbiorach Muzeum znajdują się pamiątki po dr. Szyszkowskim: skórzana teczka, porcelanowa salaterka i talerzyk (jak wskazują sygnatury, wyprodukowane w manufakturze Kuzniecowa w Dulowie pod Moskwą przed I wojną światową), czysty blankiet recepty z okresu zamieszkiwania w Warszawie, list pisany do rodziny 13 listopada 1934 r. na papierze z nadrukiem, fotografie Witolda Szyszkowskiego (samego lub z rodziną), jego rodziców Wacława i Heleny Szyszkowskich oraz dziadka ze strony matki Józefa Kosińskiego.

(Opracował dr Daniel Warzocha, adiunkt działu historyczno-numizmatycznego).