Ewelkowe czytanie

78

„Rezonans Czasu” Anna Partyka – Judge wydany nakładem  Wydawnictwo Feniks to historia o przeszłości, przyszłości i teraźniejszości. To dzięki nam i naszym decyzjom kolejnym pokoleniom możemy zostawić świat. Przypominam, że na świecie żył ktoś przed nami i będzie żył ktoś po nas. Musimy pamiętać o przeszłości i przyszłości, nie skupiając się tylko na teraźniejszości. „Oschła beznamiętność wypełniała ją od środka. Nie ma już nic. Jak mogła tak bezkrytycznie zostawić swe przeznaczenie? Dlaczego czas się nie zatrzymał?” Zuzanna to pewna siebie studentka biofizyki. Od pewnego czasu odczuwa dziwne wyładowania w niektórych miejscach rodzinnego Inowłodza. Dziewczyna chce koniecznie dowiedzieć się co powoduje te dziwne zachowania. Wiedziona opowieściami babci, zaczyna zgłębiać wiedzę na temat swojego pochodzenia. Dzięki pamiątkom po babci, dociera do historii starych Majów, lecz błądzi po omacku, wciąż nie znajdując odpowiedzi. Pewnego dnia w pociągu spotyka Adama, który jest naukowcem. Niestety ich kontakt urywa się na kilka lat. Adam i Zuzanna nie wiedzą jeszcze, że to właśnie on pomoże odkryć historie jej pochodzenia. „Kobiety są ważne. Niosą światło. Nie tylko rodzą dzieci i realizują cud przetrwania, cud życia. One niosą płonące pochodnie dla ewolucji ludzkości”. Czy spotkanie Zuzanny i Adama pozwoli dziewczynie poznać jej korzenie? Czy naukowe odkrycie, przybliży dziewczynę do poznania prawdy? Czy Zuzanna i Adam mają szansę na nowe życie? „Nieee…… to niemożliwe. Nie ma szansy…. Musi odnaleźć całą prawdę o sobie. O dalekiej rodzinie”. „Rezonans Czasu” zabiera nas w podróż pełną tajemnic i odkrywania samego siebie. Autorka tak wykreowała bohaterów i ich losy, wplatając w to starożytną historię Majów, że chce się poznać historię jednym tchem. Tajemnica przedstawiona w książce pozostawia nas z pytaniem :kim jestem i czego chcę od życia? Czy zastanawialiście się jak daleko sięgają wasze korzenie? Jeśli chcecie wiedzieć jak potoczą się losy bohaterów i jak zakończy się rozwiązanie tajemnicy pochodzenia, jest to lektura dla Was. Przygotujcie się na wiele ciekawych opisów miejsc, które zabiorą Was w cudowną podróż.


Andrzej Konefał – autor

Cześć!!! PISZĄC poprzednie opinie o książkach Anna Partyka – Judge  mówiłem, że uwiodła mnie w nich muzyka uczuć. Podczas lektury powieści „Rezonans czasu”, miałem przyjemność uczestniczyć w prawdziwej symfonii kolorów, światła, czułości, wrażliwości, wzruszenia. Mógłbym tak wymieniać bez ograniczeń. Przygoda z najnowszą opowieścią autorki sprawiła, że cały czas się uśmiechałem. Synteza wszelkich stanów emocjonalnych, która łączyła we mnie poszczególne elementy uczuć, co jakiś czas eksplodowała głośnym: WOW! NO dobrze. Ale dlaczego tak się stało? Co ma w sobie Anna Partyka Judge i jej powieści, że za każdym razem płynę wraz z jej bohaterami prądem spokojnej rzeki, a czasami nawet wzburzony nurt nie jest mi straszny? Opis: ZUZANNA od pewnego czasu odczuwa dziwne wyładowania w niektórych miejscach rodzinnego Inowłodza. Te zjawiska jak i opowieści zmarłej babci skłoniły ją do rozpoczęcia studiów na wydziale biofizyki, by odkryć co je powoduje. Pewnego dnia, w pociągu, spotyka Adama – naukowca. Ich rozmowa przypomina jej, że nie posunęła się zbyt daleko w swoich poszukiwaniach. Przez kilka kolejnych lat próbuje odkryć kim jest, jednak kolejne wskazówki okazują się ślepymi uliczkami. Czy ponowne spotkanie Zuzanny i Adama pozwoli dziewczynie poznać jej korzenie? Gdzie zaprowadzi ich wspólne odkrywanie przeszłości? Co jest prawdą, a co ułudą? TROCHĘ NAUKI nie zaszkodzi. Postanowiłem sobie wygooglować czym jest tak na prawdę rezonans czasu, aby lepiej zrozumieć sam tytuł i to, dlaczego autorka wybrała ten a nie inny. (…) Każda sekwencja rezonansu magnetycznego trwa od 3 do 10 minut, a w trakcie badania wykonuje się ich co najmniej kilka, zmieniając parametry urządzenia, co daje różne możliwości diagnostyczne. Z tego właśnie wynika długi czas, który jest potrzebny na przeprowadzenie rezonansu. (…) Szczerze? Nic z tego nie zrozumiałem ale to musi być naprawdę ciekawe dla osób, które tym się zajmują. Zostawię ten temat, aby bardziej się już nie ośmieszać. KREATYWNOŚĆ, lekkość, uśmiech, energia z jaką Pani Anna idzie przez świat zdumiewa mnie od momentu, w którym ją poznałem. Wydaje mi się, że przez długi, długi czas to się nie zmieni, a wręcz (mam nadzieję) iż odmieni moje postrzeganie świata, ludzi i samego siebie. Niektóre osoby tak mają, że już od samego początku emanują dobrem i życzliwością. Od Pani Anny aż bije po oczach niesamowitym magnetyzmem z którego nie da rady uciec. To tak samo jak w przypadku planety i satelity. Kiedy malutki punkcik wpadnie w pasmo grawitacyjne, nie ma ucieczki. Krąży wtedy wokół takiego pięknego obiektu i zostaje z nim na dłużej. I powiem Wam szczerze, że ja jestem jak taki satelita. Kręcę się wokół twórczości autorki i pochłaniam jej światło ( kto wie, może kiedyś będę też tak pięknie pisać jak Anna Partyka Judge). PASJONUJĄCA  przygoda w którą zabrała Pani Ania czytelników, chwyta za serducho już na samym początku powieści. Zostajemy wrzuceni w czasy przeszłe, gdzie rozegra się dramatyczne w skutkach zdarzenie. Nieunikniony los, przeznaczenie, a może coś więcej? Może tytuł, który został zastosowany ma większe znaczenie i już na pierwszych stronicach książki ukazuje swoje  cudowne właściwości? Powiem szczerze, że prolog strasznie podniósł mój apetyt i w miarę jedzenia (czytania) chciałem więcej i więcej. Z pewnością każdy z czytaczy będzie miał tak samo jak ja. BOHATEROWIE Opisani są w najdrobniejszych szczegółach. Oczami wyobraźni widzę nawet piegi na nosie Zuzanny. No właśnie. Zacznę od płci pięknej. Zuza jest delikatną kobietą, ale i zadziorną. Nie pozwala sobie w kaszę dmuchać i broni swojego zdania. Taka Xena naszych czasów. Bardzo polubiłem ją za jej prawdomówność, ale przede wszystkim za silną wolę. Ona się nigdy nie poddaje, prze do przodu, grzebie w przysłowiowej ziemii pazurami, aby dowiedzieć się prawdy o sobie. A jej myśli, którymi dzieli się z czytelnikiem, są pięknym uzupełniem obrazu jej samej.   Adam – to zupełne przeciwieństwo Zuzki. Ale kiedy oboje przybijają sobie „sztamę”, dzieją się niesłychane rzeczy. Mężczyzna oddziałowuje na Zuzannę jak gąbka wpadająca do wody. Zatapia się w historii swojej towarzyszki i wspomaga ją silnym ramieniem i intelektem. Oboje stają się tykającą bombą nietuzinkowych pomysłów. POWINIENEM zacząć od okładki, ale zrobię to teraz z prostego względu. Chciałem się ciut pochwalić. Bardzo, ale to bardzo jestem dumny z tego, że autorka postanowiła mi zaufać i zlecila zrobienie okładki do „Rezonansu czasu”. Oczywiście stosowałem się do zaleceń Pani Anny. Efekt końcowy okazał się fenomenalny i w końcowym rozrachunku graficy z Wydawnictwo Feniks  zdecydowali zachować mój pomysł. Co prawda, wydawnictwu wyszło dużo lepiej, uksztaltowali, wysmuklić i dodali coś od siebie. Naprawdę miło mi, że mój debiut okładkowy został wykorzystany w efekcie końcowym. Dziękuję Aniu za zaufanie. HISTORIA, która porywa serca i duszę jest niebywałą gratką. Anna Partyka Judge bawi się z czytelnikami słowem, emocjami, a także wykwintnym humorem. Kwestie wypowiadane przez Zuzannę często sprawiają, że człowiek ma ochotę wybuchnąć salwą śmiechu (ja w czasie lektury miałem rogala na twarzy, kiedy na scenę wchodziła główna bohaterka). Jest tu także tajemnica. No, jakże mogło by być inaczej? Tajemnica pochodzenia Zuzanny, ale jeśli mocniej wejść w tę opowieść to także każdy z Nas zastanowi się nad tym skąd pochodzi, jaki jest rodowód jego nazwiska, kim byli pradziadkowie, aż w końcu najważniejsze pytanie: Kim tak na prawdę jestem Ja sam? POWIEŚĆ Anny Partyki Judge, skłania do refleksji. Jest to pomysłowy i bardzo piękny ukłon w stronę czytelnika. Lektura książki powinna sprawiać przyjemność, zadziwiać, relaksować, ale także uczyć i budzić w Nas pytania. Moja ocena 9/10

Tekst zgodny z oryginałem