CZY REKOLEKCJE SĄ JESZCZE POTRZEBNE?

0
234

Rekolekcje to okres, w którym dorośli i
dzieci winni „duchowo” przygotować się do Świąt Wielkanocnych. Czy młodzieży
naprawdę na tym zależy?

Osobiście wątpię. Jedyne, co da się
zauważyć, to radość z kilku dni wolnych od szkoły. Tylko to wydaje się dla nich
najważniejsze. W kościele często zachowują się jak w kawiarni lub kinie. Na mszy
słychać ciągłe rozmowy i śmiechy. Niewielu słucha kazania. Większość spogląda na
zegarek i czeka na koniec mszy. Mało kto potrafi przytoczyć treść kościelnej
nauki.

Czy to oznacza, że młodzież oddala się od
Kościoła i od Chrystusa?

Wydaje się, że młodzi bardziej przejmują
się modą, a ona coraz częściej stanowi treść ich życia. Częściej myślą o
zabawie, żyją z dnia na dzień, a kościół omijają z daleka. Kto dziś myśli o
przestrzeganiu PRZYKAZAŃ KOŚCIELNYCH? Może nikt już ich nie pamięta? Lekcje
religii też są ignorowane. Większość, korzystając z godzinnej „laby” zajmuję się
nadrabianiem szkolnych zaległości. Katecheci, pozbawieni cenzuralnego „bata” nie
potrafią zapanować nad rozwydrzoną grupą młodych z pod znaku extra-cool.

Oczywiście nie wszyscy ignorują religijne
powinności. Jednak Ci, którzy chodzą do Kościoła i może częściej niż tylko w
niedziele są nierzadko wyśmiewani przez rówieśników.

Może „prawdziwa” wiara przychodzi  z
wiekiem? Może okres młodzieńczy dotyczy również buntu przeciwko wierze?

Większość twierdzi, że musi się wyszaleć za
młodu, a na starość stanie się pilnym katolikiem.

Czy winni są rodzice, którzy nie potrafią
dziecka zachęcić i dopilnować? A może winny jest sam kościół?

Jedno wydaje się pewne, od wczesnego dzieciństwa mały
człowiek powinien mieć wpajane, że Bóg i wiara to nieodłączny element naszego
życia. Przecież to od Niego wszystko się zaczęło.

 

Powyższy artykuł powstał tuż przed śmiercią Jana Pawła
II-o i ze względu na to wydarzenie nie znalazł się wcześniej na naszej stronie.
Zawarte w nim pytania i myśli, w kontekście uroczystości żałobnych po zmarłym
Papieżu wydały się nam jednak na tyle interesujące, że postanowiliśmy je
opublikować.