Dmuchanie w…zamek?

0
197

Kierowca nie łamiący przepisów, który zamontuje system w swoim aucie, mógłby liczyć na zniżki u ubezpieczycieli oraz zwrot części podatku, gdyż taki samochód jest dużo bezpieczniejszy.– Szczerze mówiąc jestem zaskoczony takim rozwiązaniem – mówi Sławomir Żurek, przedstawiciel firmy ubezpieczeniowej – Muszę jednak przyznać, że miałoby ono duże szanse na ograniczenie wypadków powodowanych przez pijaków. Otwartą kwestią jest to, czy kierowcy będą chcieli montować takie urządzenie. Wiele zależeć będzie od ich ceny. W mojej ocenie, jeśli MSWiA zaproponuje taką ustawę, ubezpieczyciele poważnie rozważą możliwość wprowadzenia ulg dla tych, którzy pokażą, że są odpowiedzialnymi użytkownikami aut. Sceptycy uważają, że tego typu rozwiązania nie będą skuteczne. Twierdzą, że kierowca „na bani” zawsze znajdzie kogoś trzeźwego, kto dmuchnie za niego i auto się uruchomi. Zwolennicy podkreślają, że osoba pomagająca kierowcy-pijakowi będzie ponosić taką samą odpowiedzialność karną jak i on. Zwłaszcza, gdy prowadzący spowoduje wypadek.