Miasto – powiatem?

0
255

Za kilka miesięcy zakończy się druga kadencja jednostek samorządu terytorialnego funkcjonujących w granicach kompetencyjnych i organizacyjnych ustanowionych 7 lat temu w ramach reformy samorządowej. Pomimo obietnic, do tej pory nie dokonana została ocena przyjętych wówczas rozwiązań. Przypomnijmy, że 1 stycznia 1999 r. miasta prezydenckie zostały podzielone na dwie kategorie: na miasta mające jednocześnie status powiatów (tzw. powiaty grodzkie) i na miasta pozbawione tego charakteru, włączone w skład powiatów ziemskich. O zaliczeniu danego miasta do określonej kategorii nie decydowały kryteria merytoryczne, takie jak np. wielkość miasta, liczba ludności.

Status powiatów grodzkich uzyskały wszystkie miasta liczące wówczas powyżej 100 tys. mieszkańców, byłe stolice likwidowanych województw bez względu na ilość mieszkańców, a ponadto: Świnoujście, Sopot, Piekary Śląskie, Siemianowice Śląskie, Świętochłowice, Żory, Mysłowice. W konsekwencji mamy dziś miasta liczące poniżej 50 tys. mieszkańców, w których rada miejska realizuje równocześnie zadania rady powiatu, a prezydent – starosty (np. Krosno, Sopot, Skierniewice), a z drugiej strony miasta o połowę większe, w których władza podzielona jest między: prezydentem, starostą, zarządami dróg wojewódzkich, krajowych itd. (np. Inowrocław, Ostrowiec Świętokrzyski, Gniezno, Ostrów Wielkopolski). Dobrym rozwiązaniem wartym utrzymania, jest możliwość rezygnacji przez miasto ze statusu powiatu grodzkiego (Ciechanów, Piła, Wałbrzych). Utworzenie powiatów ziemskich znacznie skomplikowało zarządzenie miastami liczącymi powyżej 50 tys. mieszkańców i utrudniało ich rozwój gospodarczy. Posiadanie charakteru miasta – powiatu grodzkiego usprawnia zarządzanie miastem.

To my, prezydenci miast jesteśmy najczęściej adresatami wniosków i żądań mieszkańców w sprawach, w których nie mając uprawnień starostów nie możemy udzielić pomocy.

Nie mamy urzędów pracy, nie dysponujemy środkami finansowymi na przekwalifikowywanie, tworzenie nowych miejsc pracy, uruchamianie własnej działalności gospodarczej – lecz to od nas oczekuje się walki z bezrobociem.

Najważniejsze ulice w naszych miastach są własnością powiatu, województwa lub rządu. Istnienie czterech zarządców dróg na terenie jednej gminy uniemożliwia spójne działanie w zakresie ich utrzymania czy inwestycji. W wielu nawet małych miastach dochodzi do paradoksu, że ulice jednego miasta sprząta kilka firm. Bez decyzji lub uzgodnień ze starostą ziemskim nie wolno nam decydować o ruchu drogowym, remontach i inwestycjach drogowych, lokalizacji przystanków autobusowych. Ten niezrozumiały dla mieszkańców stan wywołuje bardzo często uzasadnioną dezaprobatę i interwencję. Nie możemy prowadzić spójnej polityki oświatowej i lepiej gospodarować mieniem oświatowym, bo szkoły ponadgimnazjalne nie są miejskie, lecz powiatowe. Na różnych poziomach administrowania występuje również pomoc społeczna oraz sprawy związane z architekturą. Realizując ustawowo nam przypisane zadania z zakresu miejskiej infrastruktury komunalnej musimy płacić starostom za zajęcie pasa drogowego ulic w naszych miastach tylko dlatego, że są powiatowe.

W ostatnich latach ku naszemu i mieszkańców zdumieniu, parlament wręcz ustawowo zabronił nam realizowanie niektórych zadań wykonywanych na podstawie zawartych porozumień (z kierownikami b. urzędów rejonowych lub ze starostami) np. wydawania dowodów rejestracyjnych pojazdów, prawa jazdy, pozwoleń na budowę, nadzoru budowlanego). W mieście prezydenckim o statusie powiatu grodzkiego, inwestor większość spraw związanych z inwestycją załatwia w jednym urzędzie – urzędzie miasta, a w naszych miastach musi mieć do czynienia z kilkoma – głównie ze starostwem. Więcej zadań mogliśmy realizować dla pożytku mieszkańców naszych miast przed powstaniem powiatów ziemskich niż obecnie.

Postulujemy wprowadzenie rozwiązania opartego na modelu „JEDNO MIASTO – JEDEN GOSPODARZ”, który uprościłby procedury związane z załatwieniem poszczególnych spraw.

Art. 164 Konstytucji RP stanowi, cyt. „Podstawową jednostką samorządu terytorialnego jest gmina (…). Gmina wykonuje wszystkie zadania samorządu terytorialnego nie zastrzeżone dla innych jednostek samorządu terytorialnego”. Obecnie obowiązujący system władzy w naszych miastach jest niezrozumiały dla mieszkańców, drogi, konfliktogenny i wręcz szkodliwy, stanowiąc barierę dla rozwoju gospodarczego. W związku z powyższym zwracamy się z apelem o pilne podjęcie decyzji, które umożliwią – wraz z nową kadencją jednostek samorządu terytorialnego – nadanie naszym miastom statusu powiatu grodzkiego.

Postulowana zmiana może być dokonana w dwojaki sposób: poprzez rozwiązanie ustawowe lub poprzez rozporządzenie Rady Ministrów.

Prosimy o udzielenie pomocy w tym, aby w naszych miastach w większym niż do tej pory stopniu, zapanowały: sprawność zarządzania, oszczędność i gospodarność.

Pod apelem podpisali się prezydenci: Będzina, Zgierza, Głogowa, Gniezna, Inowrocławia, Kędzierzyna – Koźla, Ostrowa Wielkopolskiego, Ostrowca Świętokrzyskiego, Pabianic, Radomska, Stargardu Szczecińskiego, Tczewa, Tomaszowa Mazowieckiego, Zawiercia. Ponadto pisemnie poparli ten apel prezydenci: Puław, Raciborza i burmistrz Tarnowskich Gór.