Fanti Fitness Tomasz Łucka

Widziane z Toronto (II)

18 Września 2009 08:43:06 Edward Wójciak


- Patrz, Kościuszko, na nas z nieba! - raz Polak skandował i popatrzył nań Kościuszko, i się zwymiotował. Konstanty Ildefons Gałczyński: „Na pewnego Polaka” 1934.

 
Ewolucja Fot. Archiwum  

Mój Tomaszów- ludzie i ludziki
 
 
 „Miasto jest piękne i ludzie tu piękni, tylko trzeba się dobrze przyglądać, by to piękno dostrzec”. Tak napisałem w poprzednim artykule i podtrzymuję to. Jednakże...Od razu zastrzegam, że nie jest moim zamiarem nikomu ubliżać ni ganić nikogo. Nie przypisuję nikomu personalnie cech kołtuństwa. Są to jedynie moje ogólne spostrzeżenia na temat cech i zachowań niektórych ludzi, z którymi los zetknął mnie na emigracji w Niemczech i w Kanadzie, w Polsce w ogóle, a w Tomaszowie Mazowieckim w szczególności. Zaznaczam, że poniższy żartobliwy w zamierzeniu artykulik dotyczy tylko pewnych nielicznych jednostek i jest całkowicie subiektywny. Ten Traktat sam mi się pisał i przysięgam – było wtedy we mnie więcej goryczy i rozczarowania, niż satysfakcji.

Traktat
O
Kołtunie

Najbardziej znanym systematykiem dawnych czasów był szwedzki botanik Karol Linneusz (1707-1778). Nadał on nazwy wielu gatunkom (podwójna nomenklatura), wprowadził wyższe jednostki systematyczne (m. in. ssaki, do których zaklasyfikował człowieka) .

Współczesna systematyka opiera się na wzajemnych powiązaniach ewolucyjnych pomiędzy gatunkami. Wykorzystuje wiedzę z wielu dziedzin biologii (biochemii, genetyki, fizjologii itp.). Poszczególne jednostki systematyczne (taksony) nazwano: królestwo, typ, gromada, rząd, rodzina, rodzaj, gatunek. Największym taksonem jest królestwo, najmniejszym gatunek. Im więcej cech opisujących, tym mniejsza jednostka systematyczna. Nie mozoląc się zbytnio, podążając trochę śladami Linneusza, a tylko nieco opierając się systematyce obowiązującej współcześnie, autor niniejszego traktatu zbudował swoją, dodając odkryty przez siebie podgatunek.

 

Królestwo: Człekokształtne
Typ: Spod ciemnej gwiazdy
Gromada: Bezładna
Rząd: Nierząd umysłowy
Rodzina: Drapieżne
Rodzaj: Półmózgi
Gatunek: Ludziki
Podgatunek: Kołtun

Nielicznie już na szczęście występujący w przyrodzie podgatunek Kołtun zamieszkuje nie tylko tereny Polski. Z jednej strony to dobrze. Ale z drugiej - nie za bardzo dobrze się stało, że wykorzystując ruchy migracyjne rozprzestrzenił się na wszystkie kontynenty. Szczególnie upodobał sobie kontynent amerykański, ze wskazaniem na Południowe Ontario w Kanadzie, Chicago czy  Nowy Jork w Stanach. Tutaj pozostaje bowiem pod ochroną i znany jest pod nazwą Kołtuna Polonijnego, jako że wywodzi się bezpośrednio od Kołtuna Polskiego. Władze Kanady wstrzymały odstrzał Kołtuna na czas nieokreślony, może dlatego, że naukowcy z Uniwersity of Toronto nie potwierdzili, aby swoje cechy mógł przekazywać dziedzicznie. Pojawiła się więc szansa, że kiedyś sam w sposób naturalny wyginie i z pewnością stanie się to faktem. Niby nic, ponoć kwestia jednego pokolenia. Tylko nie szukajcie Kołtuna w lasach. On ukrywa się wśród was. Na kilka okazów natknąłem się w Tomaszowie.

Jest mięsożerny. Żre chętnie ludzinę, nie gardzi trupem. Popija ludzkim nieszczęściem. Jako istota należąca do rodzaju Półmózgów jest święcie przekonany co do swojej genialności w każdej dziedzinie. Dlatego z uporem udziela napomnień, poucza, grzmi z mównic i grozi, gdyż wydaje mu się, że zawsze wszystko wie najlepiej. Wymaga od innych, by go naśladowali. Nie toleruje odmiennych od jego „poglądów” i sympatii. Nie jest możliwe, by go zadowolić. Najbardziej nienawidzi tych „Politically Incorrect”. Postępującym w sposób nieszablonowy, a jeszcze nie daj Boże niezwiązanym z lokalnymi koteriami - biada. Jako wywodzący się z rodziny Drapieżców, zwalcza ich z właściwą sobie zajadłością. Pragnie podporządkować sobie innych. W tak zwanej „polityce lokalnej” umieszczam go ponad podziałami. Taka konfiguracja sugerowałaby posiadanie twardego i niezłomnego charakteru, lecz nic bardziej mylącego, ponieważ Kołtun nie posiada charakteru w ogóle. Polega to na przegubowości: wykopany przez swojego aktualnego pana, leci do drugiego, by lizać, jeszcze pół biedy jeśli po rękach, nie bacząc na to, że nie tak dawno go opluwał.

Kołtun nie ma sobie tylko przypisanej moralności. Chociaż ochoczo przechwala się jej posiadaniem, a także zaklina się, jaki to jest religijny, on zaledwie wyznaje poglądy swoich kolejnych panów. Przysłowie: „Modli się pod figurą, a ma diabła za skórą” pasuje do niego jak ulał. W sytuacjach zagrożenia bytu lubi pomagać sobie hasłem ”Bóg, Honor i Ojczyzna” w całości lub z podziałem na pojedyncze człony. Tyle, że pozostają one dalej ledwie słowami, które na skutek częstego powtarzania przez Kołtuna wyświechtały się i dawno pogubiły treści, pozostając pustymi sloganami. Z uczuć pozostały mu nienawiść i zazdrość. To o nim mawia się, że jeśli ci nie zaszkodził - to już ci pomógł.

Kołtun z upodobaniem zabiega o popularyzację płodów masturbacji swojej połówki mózgu. Napotyka przy tym na pewne problemy natury medialnej, albowiem „myśli”, które niegdyś przelewał na płoty i ściany szaletów, zazwyczaj nie nadają się do publikacji w prasie, radiu czy telewizji. Redaktorzy unikają Kołtuna jak zarazy. Zbawieniem dla niego okazała się możliwość „zaistnienia” na forach portali internetowych, gdyż tam może bezkarnie ukryć się za nickiem i dokładać komu się da, jak się podoba oraz ile wlezie. Od biedy można rozpoznać frustrata w tłumie po zasępionym obliczu i podkrążonych oczach. Aby tego widoku doświadczyć, trzeba mieć wyjątkowe szczęście (chociaż niektórzy twierdzą, że niefart), ponieważ zwykle potwór ów nosi maski, kaptury, przyłbice, kapelusze i ogromne czarne okulary.

Wbrew pozorom ta istota człekokształtna z gatunku Ludziki nie jest groźna. Da się obok niej żyć. Nie zachęcam do współżycia, chociaż słyszałem, że optymiści próbują.

Edek Wójciak




Komentarze:


 
Panie Edku poprzedni artykuł był o wiele ciekawszy. Może trochę więcej lokalnych akcentów Pan zapoda.
kris (2009-09-18 11:26:44) zgłoś do usunięcia
 
bez sensu - po co to piszecie?
japi (2009-09-18 17:04:49) zgłoś do usunięcia
 
Wow. Nic dodać nic ująć charakterystyka tomaszowskich bufonów "trzymających władzę". No jazda nożyce, odzywać się, przecież ktoś nareszcie walnął w stół.
Mgr Magazynier (2009-09-18 20:46:01) zgłoś do usunięcia
 
Brawo!! Kolejny cudny Artykuł! Niech kołtuny to czytają i wiedzą, co się o nich myśli!
Muerte (2009-09-19 00:38:37) zgłoś do usunięcia
 
do śmierci...ty też jak twój idol edzio pozbyłeś się kołtuna...
fryzjer (2009-09-19 07:55:10) zgłoś do usunięcia
 
Nożyce się odezwały i to fryzjerskie. Edek wpadł na genialny pomysł. Każdy krytyczny wpis pod tym artykułem wymusza przyznanie się do pokrewieństwa z "bohaterem". Rezultaty widoczne gołym okiem. Dyskusja na forum żadna w porównaniu z poprzednim artykułem. Elizie ktoś ukradł komputer.
NieByWaLec (2009-09-19 14:03:09) zgłoś do usunięcia
 
NieByWaLec... na pierwsze czy na drugie ci edek?
wójcik (2009-09-19 16:50:02) zgłoś do usunięcia
 
Pomieszanie z poplataniem. Pusty tekst. Ledwo przebrnalem. Moze intencje byly dobre, ale zdecydowanie nie zgadzam sie, ze to "cudny artykol".
Mariusz K. (2009-09-21 02:01:08) zgłoś do usunięcia

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Dokładamy wszelkich możliwych starań, aby wpisy nie naruszała niczyich dóbr osobistych. Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania. Jeśli uważasz że któryś z komentarzy powinien być usunięty napisz do nas redakcja@tomaszow.pl



tomaszow.pl - numer 1 w regionie - zareklamuj się u nas | Redakcja serwisu  tel. 044 724 49 91 redakcja@tomaszow.pl  


Tomaszów Mazowiecki - sylwester