A może byśmy tak, Drodzy Czytelnicy, znów wpadli na dzień do Tomaszowa? Tym razem Andrzej Kobalczyk, szukając tajemniczych miejsc, niezwykłych ludzi i zapomnianych zdarzeń, dotarł też do Opoczna. Te dwa miasta udowadniają, że jeszcze nie wszystko zostało odkryte. Przenieśmy się w czasie kolejny raz… Znajdziemy tam ślady z przeszłości: zamek Kazimierza Wielkiego, dom Esterki, kościół z dywanem od Jana III Sobieskiego. A co słychać w fabrycznym Tomaszowie? Tam snują dalekosiężne plany – statkiem czy tramwajem z Tomaszowa do Łodzi?

Zmęczeni trudami wyruszmy nad Zalew Sulejowski. Dołączmy do wczasowiczów odpoczywających w luksusowych niewiadowskich przyczepach, zatańczmy z „Mazowszem” polkę tramblankę. W nagrodę dla wszystkich płytki z Opoczna – bez stania w kolejce – i sztućce z drzewickiego Gerlacha, o których kiedyś można było tylko marzyć.

Dnia zabrakło? Z pewnością! Za to sekretów w książce pod dostatkiem. Zapraszamy!