CHILLOUT LOUNGE

2211

W sierpniu 2006 roku, przy ulicy Tkackiej 5/7 został otwarty punkt gastronomiczny, Chillout Lounge. Lokal jest niewielki, a szkoda, bo ruch całkiem spory. Pierwsi klienci zjawiają się zaraz po otwarciu, czyli koło godziny 11, ostatni czasem wychodzą o 23, przed samym zamknięciem. „Przychodzimy w południe, ponieważ wtedy jest najświeższe jedzenie” mówi jeden z klientów. „Wszystko przygotowywane jest dopiero rano”, tłumaczy właściciel, Jakub Braor. Jakub ma 21 lat i jest chwilowo jedynym pracownikiem Chillout Lounge. Mimo to radzi sobie całkiem nieźle. „Miła obsługa”- chwalą Kubę stali bywalcy. „No i przystępne ceny!”, dodają po chwili.

Specjalnością Chillout Lounge jest kebab w chrupiącej bułeczce, którego przygotowanie zajmuje kilka minut. Przeważnie zamawiają go młodzi ludzie dysponujący małą ilością czasu.

To oni właśnie są najczęstszymi klientami. Właściciel uśmiechając się wyznaje, że ma nadzieję, iż ruch zwiększy się po rozpoczęciu roku szkolnego. Oczywiście myśli tu o tych, którzy będą przychodzić do lokalu po szkole, a nie zamiast do szkoły J.

Bywają tu także starsze osoby. „Starsi zamawiają często zestawy z szaszłykiem albo ze stekiem” mówi Kuba.

Piwa w Chillout Lounge, póki co, nie ma. Właściciel uspokaja zmartwionych, że planuje otworzyć kolejny lokal. Kuba zdradza, że będzie się on znajdował prawdopodobnie w budynku naprzeciwko Chillout Lounge. Piwa ani ostrej muzyki ponoć tam nie zabraknie. Kuba złożył już podanie w Urzędzie Miasta. Teraz cierpliwie czeka na rozpatrzenie swojej prośby. Miejmy nadzieje, że pozytywne!