W poszukiwaniu wiosny

417
Fioletowe oraz żółte krokusy przebijają się nieśmiało spod białej kołderki wiosennego śniegu. Możemy je dostrzec na skwerze zieleni przez budynkiem Urzędu Miasta oraz w prywatnych ogródkach działkowców. Przyglądając się drzewom lub krzewom możemy zauważyć małe pączki, z których rozwiną się liście, zdobiące parki czy też aleje tomaszowskich ulic.

Jednak najwięcej oznak wiosny odnajdziemy na targowisku miejskim, gdzie ku uciesze „wrażliwych dusz” kupujących oraz portfeli sprzedających, roztaczają się żółte żonkile bądź tulipany. To akcenty nie tylko wiosny, ale również zbliżających się Świąt Wielkanocnych. Podążając za słowami tomaszowianina „Cieszę się, że jeszcze nie zdążyłem schować choinki bożonarodzeniowej, bo będę mógł teraz na niej powiesić pisanki, króliczki oraz kurczaczki” musimy przygotować się na zimową aurę tegorocznych świąt.

Miejmy nadzieje, że utopienie bądź spalenie Marzanny w Wolbórce, Czarnej bądź Pilicy, sprowadzi do naszego miasta wiosnę.

A może ktoś z czytelników zna miejsca, gdzie możemy odnaleźć akcenty wiosny?