Winny czy niewinny

451
Małgorzata Stefańczyk, matka ucznia Gimnazjum nr 7 w Tomaszowie Mazowieckim wniosła skargę przeciw dyrektorowi tejże szkoły w sprawie „nie podjęcia działań w celu zapewnienia uczniowi bezpieczeństwa na terenie szkoły oraz nie podjęcia wystarczających działań w związanych z interwencją skarżącej”. O zasadności bądź bezzasadności tej skargi dyskutowano podczas XXXVI Sesji Rady Miejskiej.

Dyrektor szkoły został oskarżony o niewłaściwą reakcję wobec uczniów, którzy dopuścili się mobbingu oraz znęcania psychicznego i fizycznego na Łukaszu Stefańczyku. Zarzuty były stosowane również wobec wychowawczyni klasy oraz pedagogowi. Matka usilnie domagała się ukarania uczniów oraz przeprowadzenia kontroli w gimnazjum. Co też poczyniono.
 
Komisja Rewizyjna uznała, że skarga jest bezzasadna, a wyniki kontroli wskazujące, że nie podjęto wszystkich działań za „nieostre i nie dające wystarczającej odpowiedzi, jakie działania należało podjąć”. Takie samo zdanie miało 10 radnych. Przeciwko tej decyzji było 2 radnych, natomiast 9 wstrzymało się od głosu.

Zanim przystąpiono do głosowania wywiązała się potyczka słowna. Radny Tadeusz Adamus stwierdził, że dziecko wynosi zachowania z domu. A oskarżenie przeciw dyrektorowi szkoły przypomina rodzaj spychoterapii, czyli szukania winnych wszędzie a nie u siebie, dlatego apelował, aby „(…) zastanowić się czy to my mamy nasze dzieci wychowywać czy szkoła lub stowarzyszania”. Odpowiedź radnego wzbudziła emocje u wiceprzewodniczącej Rady Miejskiej Wacławy Bąk, która dość krytycznie skomentowała wypowiedź radnego Tadeusza Adamusa, twierdząc, że „to życzenie każdego pedagoga, aby na płaszczyźnie szkoła – dom istniała coś takiego, co nazywa się jednością oddziaływań wychowawczych.”

Obecnie działania dyrektora Gimnazjum nr 7 zostały objęte monitoringiem przez Kuratorium Oświaty. Natomiast uczniowie, którzy znęcali się nad swoim kolegą zostali ukarani oceną naganną z zachowania oraz mieli na specjalnym apelu przeprosić ofiarę swoich „wybryków”.