Ochroń dziecko przed poparzeniem słonecznym

226
Każdy, kto wybiera się z rodziną na wakacje czy choćby wycieczkę nad jezioro powinien najpierw wysmarować wszystkich odpowiednim kremem do opalania. Pytanie, jaki wybrać dla dzieci?
 
Dzieci wymagają więcej: opieki, troskliwości, uwagi. Zwłaszcza w czasie letnich wakacji. Szczególnie wtedy, gdy świeci słońce. Jak konkretnie, korzystając z odpowiednich kosmetyków, zapobiegać poparzeniom skóry u dzieci?
 
Filtry w kremach dla dzieci
 
Na początek zastanówmy się nad filtrami. Większość z nas wie, że krem do opalania powinien chronić przed promieniowaniem słonecznym. Czy jednak zdajemy sobie sprawę z tego, co konkretnie kryje się pod tą nazwą? Raczej wątpliwe – podobnie, jak nie zastanawiamy się nad tym, co konkretnie oznaczają oktany określające jakość paliwa czy dziwne liczby przy prognozie pylenia dla alergików.
 
Warto więc wyjaśnić tę kwestię. Otóż promieniowanie słoneczne dzieli się na trzy różne fale. Pierwsza, najkrótsza, to UVC. Ta na szczęście nie jest jeszcze dla nas groźna – zatrzymuje ją warstwa ozonowa. Fale o średniej długości, czyli UVB, to zupełnie inna sprawa. Ta dociera do naskórka i skóry właściwej. To ona odpowiada za powstawanie opalenizny. No i za oparzenia. Wpływa także na powstawanie nowotworów.
 
Nie zapominajmy o falach UVA, najdłuższych z opisywanej trójki. O ile fale UVB mogą zmieniać swoje natężenie w ciągu dnia, te są przez cały czas jednakowo mocne. Docierają do tkanki podskórnej niezależnie od pory dnia i roku. Są odpowiedzialne za powstawanie nowotworów.
 
Numer filtra
 
Brzmi groźnie, prawda? Oczywiście, że tak. Nikt nie chce mieć problemów ze skórą u siebie, a co dopiero u bezbronnego dziecka. Co jednak zrobić, żeby uniknąć poparzeń czy gorszych następstw? Na pewno nie należy wypuszczać dzieci na słońce bez żadnej ochrony. Przeciwnie, ta powinna być większa niż w przypadku dorosłych.
 
Kremy przeciwsłoneczne muszą zatrzymywać zarówno promieniowanie UVA jak i UVB. To podstawa. Nie należy także zapominać o tym, że skóra dziecka jest bardziej wrażliwa niż skóra dorosłego. Z tego względu wartość filtra SPF powinna być wyższa. Minimum to 50.
 
Dużo? Być może. Jednak ze względu na zagrożenie, jakim są promienie słoneczne, nie należy sięgać po słabsze preparaty.
 
Co jest w kremie?
 
To oczywiście nie wszystko. Jest jeszcze skład kremu. Dlaczego to ważne? Ponieważ współczesność to czasy alergii. Skóra może wchodzić w reakcje uczuleniowe z różnymi substancjami, dlatego lepiej unikać tych, które mogą szkodzić. Jak to zrobić?
 
Jeśli nie wiemy, na co dziecko ma alergię, możemy krem przetestować. Przed posmarowaniem całego ciała dobrze jest nałożyć trochę kremu na przedramię. W ten sposób, jeśli pojawi się uczulenie, nie będzie dokuczliwe.
 
Niezależnie od wszystkiego należy unikać kremów, które zawierają barwniki, substancje zapachowe oraz parabeny. Wszystkie mogą uczulać.
 
Uwaga – opinia
 
Na koniec ważna sprawa. Tak, jak większość produktów na rynku kosmetycznym, także kremy przeciwsłoneczne dla dzieci testowane są przez różne instytucje. Warto wybierać te, które otrzymały dobre opinie.
 
Które z instytucji się liczą? Na pewno Centrum Zdrowia Dziecka. Swoją wagę mają także opinie Instytutu Matki i Dziecka. Pozostałe? Lepiej unikać mniej znanych instytucji, które powstają na zamówienie producentów kosmetyków.
 

 
Tekst przygotowano we współpracy ze specjalistami z apteki Cefarm24.pl.