Spotkanie z Magdaleną Żelazowską i powieścią „Zachłanni”

371
Podczas spotkania autorka udzielała wyczerpujących odpowiedzi na zadane pytania. Opowiadała o początkach swojej przygody z pisaniem, która zaczęła się od reportaży podróżniczych. Radziła młodzieży znajdującej się wśród widowni, że aby osiągnąć sukces trzeba ciężko pracować pomimo, że wiąże się to z wieloma wyrzeczeniami. Mówiła, iż trzeba wytrwale dążyć do celu, ale nigdy kosztem najbliższych i przyjaciół. Sam Pani Magdalena stara się dzielić czas wolny od pracy w marketingu pomiędzy rodziną, znajomymi, a pisaniem. Do tego potrzebny jest dobry plan i organizacja, a da się wszystko ze sobą pogodzić. W rozmowie na temat opinii wydawanych o własnym tekście i warsztacie pisarskim, Pani Żelazowska przyznała, że nie boi się krytyki o ile jest konstruktywna, działa wówczas na nią mobilizująco.

Na pytanie dlaczego podjęła tematykę tzw. ,,słoików“, odpowiedziała, że sama jest słoikiem, gdyż od ponad 10 lat mieszka w Warszawie, a określenie wzięło się stąd, że większość lokalnych emigrantów, którzy przeprowadzili się do wielkich miast, wracając z rodzinnych stron, przywozi ze sobą jedzenie w słoikach, na którym mają nadzieję przetrwać kolejny tydzień w stolicy. Pisarka nie uważa tego sformułowania za pogardliwe, podchodzi do niego humorystycznie.

W swej książce autorka podejmuje trudną tematykę problemów materialnych, egzystencjalnych i emocjonalnych młodego pokolenia. Opuszczając rodzinne miejscowości i udając się do wielkich miast, młodzi ludzie gonią za lepszą pracą, miłością własnym mieszkaniem. Autorka opisuje w swej książce wyniki obserwacji społeczeństwa, w którym żyje na co dzień. Bohaterami powieści jest troje trzydziestolatków, których historie się ze sobą łączą. Losy nie wszystkich bohaterów kończą się jednak ,,happy endem“. Pani Magdalena ukazuje dwie strony medalu zamieszkania w dużym mieście, daje to dużo możliwości, ale niekiedy także rozczarowuje.

Pisarka podziela doświadczenia bohaterów swojej książki. Mimo, że od paru lat mieszka w stolicy zdarza jej się tęsknić za rodzinnym Tomaszowem, jednak wydaje jej się, że nie ma możliwości powrotu. W Warszawie już się zadomowiła i traktuje stolicę jak swój nowy dom, bo tam ma męża, przyjaciół i pracę, co daje jej szczęście, i pozwala cieszyć się życiem.
Zgromadzona na widowni publiczność miała także możliwość zadania pytań. Po zakończeniu oficjalnej części spotkania, można było zakupić książkę Pani Magdaleny i zdobyć autograf.