Nie rozmawiaj, nie wysyłaj – kieruj

343

Pomimo świadomości, że używanie telefonu przez kierowcę jest dla niego bardzo dekoncentrujące i często dochodzi z tego powodu do niebezpiecznych sytuacji, to wykroczenie jest bardzo powszechne. Podczas prowadzonych w dniu 18 września 2018 r. działań tomaszowska „drogówka” ujawniła aż 47 kierujących, którzy prowadząc pojazd korzystali z telefonu.

Policja na każdym kroku podkreśla, jak niebezpieczne jest używanie telefonu podczas jazdy. To jedna z najbardziej rozpraszających czynności za kierownicą – żeby spojrzeć na ekran komórki musimy oderwać wzrok od drogi. Każda sekunda nieuwagi może być brzemienna w skutkach, gdy np. na jezdnię wybiegnie dziecko, a my zareagujemy z opóźnieniem.

Jednoczesne wykonywanie dwóch manualnych czynności, wymagających porównywalnego zaangażowania, może wywoływać w nas zjawisko opisywane w psychologii jako „ślepota z nieuwagi” (patrzeć ≠ widzieć). Podkreśla ono istotną rolę naszej uwagi jako „aktywnego systemu”, odpowiadającego za to, które z docierających do mózgu bodźców są dla nas znaczące, a których zwyczajnie nie przyjmujemy. W praktyce oznacza to, że gdy próbujemy jednocześnie skoncentrować się na prowadzeniu samochodu oraz szukaniu w pobliżu telefonu, naszej uwadze może umknąć wiele informacji, związanych np. z pojawieniem się pieszych na drodze, zmianami oznakowania lub sygnalizacji świetlnej.

Jeśli jednak telefon jest naszym nieodłącznym towarzyszem (również w samochodzie), to należy wyposażyć się w tzw. zestaw głośnomówiący. Za pomocą tego urządzenia można prowadzić rozmowę telefoniczną bez użycia rąk – według kodeksu drogowego takie rozwiązanie nie jest karalne.

Nie należy jednak zapominać, że prowadzenie rozmowy przez telefon podczas kierowania samochodem zajmuje nie tylko nasze ręce, ale przede wszystkim ogranicza naszą świadomość oraz percepcję. Konwersacja wymaga zaangażowania zarówno w słuchanie rozmówcy, jak
i formułowanie własnych wypowiedzi. Warto zwrócić również uwagę na różny charakter prowadzonych przez nas rozmów – czasami bywają one dość emocjonujące, a nawet stresujące, co bezpośrednio zwiększa rozproszenie kierowcy.

W Polsce za używanie telefonu podczas jazdy grozi kierowcy 200 złotych mandatu oraz 5 punktów karnych.