„Nie ma mojej zgody na obciążanie mieszkańców karami” – konferencja prezydenta Marcina Witko w sprawie raportu NIK

174

Autor: Urząd Miasta

Raport Najwyższej Izby Kontroli dotyczący gospodarki wodno-kanalizacyjnej Tomaszowa był przedmiotem zorganizowanej dziś (17.06.2021) konferencji prasowej. NIK w opinii prezydenta wystawiając w raporcie ocenę negatywną w zakresie zbierania i oczyszczania ścieków komunalnych nie wziął pod uwagę wielu kluczowych czynników, we wnioskach stwierdził również, że miasto powinno karać mieszkańców za niepodłączenie się do miejskiej sieci kanalizacyjnej. – Nie ma i nie będzie na to mojej zgody – mówił podczas konferencji prezydent.

W jednym z wniosków pokontrolnych raportu jest mowa o egzekwowaniu od właścicieli nieruchomości obowiązku podłączenia się do istniejącej sieci kanalizacji sanitarnej. To oznacza bardzo wysokie kary, najczęściej dla osób samotnych, w podeszłym wieku, schorowanych. – Nie ma na to mojej zgody – podkreślił Marcin Witko. Miasto zamiast kar uruchomiło mechanizmy zachęcające do podłączenia takie jak np. dotacje.

Prezydent zwrócił również uwagę na fakt, że w protokole NIK nie uwzględniono warunków wynikających z trwania pandemii COVID-19. Realizacja zadań gminy w zakresie nadzoru i kontroli nad gospodarką ściekami były w tym okresie z oczywistych względów utrudnione – niemożliwe były chociażby wizyty u mieszkańców. To nie znalazło żadnego odzwierciedlenia we wspomnianym protokole.

W czasie konferencji Maria Chilińska, prezes ZGWiK w Tomaszowie Mazowieckim podkreśliła znaczenie inwestycji zrealizowanych w ostatnich latach w zakresie gospodarki wodno-kanalizacyjnej, a także rozmiar działań edukacyjnych skierowanych do mieszkańców miasta. Adam Koziełek, dyrektor Wydziału Rozwoju, Inwestycji i Klimatu w Urzędzie Miasta podkreślał jednostronność raportu, w którym ujęto jedynie konieczność karania mieszkańców, całkowicie pomijając podjęte przez miasto działania w zakresie edukacji i zachęty ekonomicznej skierowanej do nich. ZGWiK kilkakrotnie pozyskiwała środki na realizację zadań związanych z dofinansowaniem na wykonywanie przyłączy dla osób indywidualnych. Adam Koziełek podkreślał, że w roku 2019 jego wydział przeprowadzał kompleksowe kontrole, które znacznie ograniczył rok 2020 – rok pandemii. Odniósł się także do kilku innych zapisów w protokole, które póki co nie mają przełożenia na aktualny stan zapisów prawnych, a tym samym miasto nie ma konkretnych narzędzi, które pozwoliłyby na przeprowadzanie monitoringu i nadzoru w zakresie gospodarki ściekami wymaganymi przez NIK.

– Będziemy analizowali wystąpienie pokontrolne NIK, tym bardziej, że również w przypadku innego raportu – dotyczącego składowiska odpadów niebezpiecznych, nie uwzględniono naszych wniosków o wstrzymanie się z końcowymi ocenami do czasu przeprowadzenia odpowiednich ekspertyz. Po ich wykonaniu tamten raport nijak ma się do stanu rzeczywistego. Sprawdzimy również jak NIK ocenił inne gminy w zakresie gospodarki wodno-ściekowej, w których wskaźnik przyłączeń do sieci kanalizacyjnej wynosi na przykład 75% – 80%. Zanalizujemy, czy takie gminy NIK ocenił pozytywnie czy negatywnie, czy znalazł tam jakieś uchybienia. Jakimi kryteriami posługuje się NIK? – mówił prezydent. – Jeszcze kilka lat temu w naszym mieście stopień skanalizowania wynosił 74,8% podczas gdy dzisiaj wynosi 95,4%. W skali całego województwa łódzkiego wskaźnik ten w 2016 roku wynosił 75%, dziś 85%. – Biorąc pod uwagę naszą procentową przewagę w tym zakresie nad całym województwem, NIK w swoim wystąpieniu pokontrolnym w mojej opinii oceniła nas niezwykle krzywdząco, nie zachowując zasad obiektywizmu, rzetelności i bezstronności – dodał Marcin Witko. – Jeśli nasze podejrzenia, co do rzetelności zapisów ujętych w przedstawionym nam raporcie pokontrolnym się potwierdzą, skierujemy skargę do Komisji ds. Kontroli Państwowej w Sejmie RP, będziemy walczyli o swoje dobre imię na poziomie polskiego parlamentu – podsumował konferencję prezydent Marcin Witko.