96

Film „Kopnęłabym cię, gdybym mogła” wyprodukowany przez studio A24, z nagrodzoną na Berlinale 2025 kreacją Rose Byrne, to emocjonalny rollercoaster o kobiecie, która każdego dnia toczy walkę z rzeczywistością, rozpadającym się życiem i własnymi granicami wytrzymałości. Kiedy jej córka zapada na tajemniczą chorobę, a mąż znika w interesach, świat Lindy zaczyna się walić, zamieniając jej codzienność w bieg z przeszkodami, którego nie da się ukończyć. W bliskich kadrach o niesamowitej intensywności wizualnej film pulsuje napięciem i emocjami. Rose Byrne tworzy kreację na miarę Oscara, wykonując mistrzowski slalom między gniewem, rozpaczą, determinacją i szaleństwem. To realistyczny, przejmujący, a zarazem niepokojący portret kobiety, która w obliczu chaosu próbuje zachować resztki kontroli. Reżyserka Mary Bronstein, czerpiąc inspirację z własnej historii i producent Josh Safdie („Nieoszlifowane diamenty”) serwują kino, które obala mit doskonałego macierzyństwa i zostawia widza bez tchu. W drugoplanowej obsadzie występują rewelacyjni Conan O’Brien jako terapeuta i raper A$AP Rocky jako dozorca motelu.

12 grudnia 1981 roku, Joan Andrews, brytyjska profesor psychiatrii ląduje w Warszawie, żeby wziąć udział w międzynarodowej konferencji. Z lotniska odbiera ją młoda doktorantka Alina i zawozi prosto na konferencję. Jej wystąpienie zostaje przerwane manifestacją polityczną przeciwko reżimowi komunistycznemu. Po suto zaprawianym bankiecie, Alina odwozi profesor do małego mieszkania na Ursynowie, skąd obiecuje ją odebrać następnego dnia. Ale Alina się nie pojawia. Telefon jest głuchy, a za oknem stoją czołgi. Tak zaczyna się surrealistyczna podróż wyobcowanej profesor po Warszawie sparaliżowanej wybuchem Stanu Wojennego. Profesor Andrews angażuje się mimo woli w swoistą grę szpiegowską.