
Tekst i foto: Polski Związek Łyżwiarstwa Szybkiego
Kilkaset osób powitało w Arenie Lodowej w Tomaszowie Mazowieckim czworo tomaszowskich olimpijczyków z Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan Cortina 2026. Karolina Bosiek, Damian Żurek, Wladimir Semirunnij i trener Roland Cieślak rozdali w środowe popołudnie setki autografów i pozwali do niezliczonych selfie. Spotkanie odbyło się w tym samym miejscu, w którym w trakcie igrzysk mieszkańcy Tomaszowa bawili się razem w specjalnej strefie kibica, wspierając polskich łyżwiarzy.
Młodzi zawodnicy z tomaszowskich klubów oraz klas sportowych stworzyli specjalny szpaler, w której odbywało się środowe spotkanie. Tam czekali na nich przedstawiciele władz Tomaszowa oraz województwa łódzkiego, a także masa młodzieży oraz kibiców. Po części oficjalnej sportowcy pokroili specjalny tort w kształcie miejscowej areny, z napisem: „Witamy w domu” i poczęstowali nim młodych adeptów łyżwiarstwa.
– Na razie nie jestem piłkarzem, więc moja popularność nie jest aż tak duża, żebym nie mógł spokojnie poruszać się po Tomaszowie – śmieje się Damian Żurek, który we Włoszech dwukrotnie zajmował czwarte miejsce. — Patrząc na te wszystkie dzieci tu obecne bardzo mi miło, że zajmuję się tym sportem. To dla nas bardzo przyjemne chwile. To, co po czwartym miejscu miałem wypłakać i wykrzyczeć, zrobiłem w noc po starcie. Teraz jestem dumny z tych moich wyników i zrobię wszystko, by je poprawić następnym razem – dodał tomaszowski zawodnik.
Wzruszenia, ale i ogromnej radości nie krył także mieszkaniec Tomaszowa Wladimir Semirunnij, wicemistrz olimpijski w łyżwiarskiej rywalizacji na dziesięć tysięcy metrów, który niósł polską flagę podczas ceremonii zamknięcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan Cortina 2026.

– Dzisiaj to był czas dla tych wszystkich kibiców, którzy nas wspierali – mówił Semirunnij. – Bardzo im dziękuję i mam nadzieję, że uda się wszystkim dać autograf i trochę porozmawiać. W tej chwili sporo się dzieje, ale ja dzisiaj normalnie trenowałem, bo sezon jeszcze się przecież nie zakończył. To zamieszanie wokół nas jest spore, ale to same dobre rzeczy. Cieszę się, że wróciłem do Polski i do Tomaszowa z medalem, wkrótce będzie on możliwy do oglądania, najpewniej w Arenie Lodowej – dodał zawodnik.

Z uroczystości zadowolona była także Karolina Bosiek, która startowała już w trzecich igrzyskach! – Bardzo się cieszę, że przywitało nas tak wiele dzieci, które trenują w tomaszowskich klubach – mówi 26-letnia łyżwiarka. – Cieszę się, że mogą czerpać od nas radość i poznać kulisy sportu widziane z naszej perspektywy. Może te słowa, które dzisiaj padły od każdego z nas zapamiętają i wykorzystają później w swoim życiu sportowym, ale nie tylko. Cieszę się niezmiernie, że mogłam po raz trzeci wystąpić na igrzyskach, wywalczyć na nie kwalifikację, co wiadomo, nie jest łatwym zadaniem. Będę walczyć dalej o swoje marzenia, które pojawiły się w dzieciństwie – dodaje.

Trener Roland Cieślak podkreślał dużą rolę tomaszowskiej Areny Lodowej, która umożliwiła rozwój tej dyscypliny sportu w Polsce. – Wszystko się zaczęło od naszej Areny Lodowej, tak naprawdę mamy gdzie trenować w godnych warunkach. Porównywalnych do wszystkich na świecie, w niczym w tej chwili nie odstajemy. Możemy po prostu się rozwijać jako kraj i zdobywać doświadczenie, odnosić kolejne sukcesy. Na pewno na świecie patrzą na nas jak na godnego rywala – dodał.
Zwieńczeniem sezonu dla polskich łyżwiarzy będą mistrzostwa świata w wieloboju i wieloboju sprinterskim, które odbędą się w dniach 5-9 marca w Heerenveen.
























