II liga: Zwycięstwo Lechii na inaugurację sezonu

411
Szkoleniowcy jak i cały zespół ciężko pracowali od początku sierpnia, aby dobrze rozpocząć sezon w drugiej lidze. MKS Bzura Ozorków nie był łatwym przeciwnikiem dla beniaminka z Tomaszowa. Bzura od wielu lat startuje w tej klasie rozgrywek, zaś we wcześniejszych sezonach występowała nawet w pierwszej lidze.
 
Trener Migała do walki w pierwszym secie wystawił Kurzdyma z Makuchem na przyjęciu, Jedlińskiego z Nerojem na środku bloku, Wotę na ataku, Herbicha do prowadzenia gry na pozycji rozgrywającego oraz Kornackiego na libero.
 
Od pierwszego gwizdka gra toczyła się na równym poziomie. Herbich rozdawał piłki równo do wszystkich zawodników swojego zespołu, sprawdzając ich skuteczność na siatce. Gdy tylko siatkarze z Ozorkowa odskakiwali na dwupunktowe prowadzenie, zespół Lechii wrzucał wyższy bieg i wyrównywał stan w pierwszym secie. Nie mógł jednak wysunąć się na prowadzenie, aż do stanu 19:19, kiedy to Kurzdym przełożył ręce daleko w bloku i zablokował zawodnika z Ozorkowa. W kolejnej akcji atakujący Bzury zwiększył siłę uderzenia,  jednak tym razem się pomylił. Chwilę później Krzysztof Kurzdym skoczył równym blokiem z Piotrem Jedlińskim i zespół z Tomaszowa wysunął się już na trzypunktowe prowadzenie (22:19). Wtedy do odrabiania strat wzięli się zawodnicy z Ozorkowa, którzy doszli do stanu 21:22. Dobrą passę zatrzymał Migała prosząc o przerwę dla swojej drużyny. Po czasie Kornacki podbija bombę Wdowiaka i Wota kończy atakiem na siatce. Kurzdym posyła asa z zagrywki i Lechia stawia kropkę nad "i" kończąc pierwszego seta 25:21.
 
Drugą partię tomaszowianie rozpoczynają bez zmian w „szóstce”. Neroj wprowadza piłkę do gry, jednak Ozorków przyjmuje i kończy atak w pierwszym tempie. Siatkarze z Tomaszowa popełniają błędy w pierwszej fazie seta, a Ozorków łapie wiatr w żagle i zwiększa swoje prowadzenie w drugim secie. Zły obraz gry utrzymuje się w szeregach Lechii i po serii błędów własnych oraz nie wykorzystanych ataków przegrywamy już 4:11. Trener Migała dokonuje zmian, przerywa grę rywalom, jednak niezwykle trudno jest zatrzymać rozpędzoną drużynę Bzury z bardzo dobrze spisującymi się zawodnikami na siatce. W rezultacie MKS rozbija nasz zespół 25:16.
 
Stan meczu wyrównuje się, a trenerzy Lechii wracają do wyjściowego ustawienia z początku pierwszego seta. Tomaszowianie w trzecim secie znów prowadzą zaciętą, równą walkę i gdy tylko jedna z drużyn zdobywa dwupunktowe prowadzenie trenerzy przerywają grę biorąc czas. Od połowy drugiego seta niestety to zespół Bzury Ozorków wysunął się na prowadzenie, większość piłek posyłając do swojego lidera w ataku Wdowiaka, który nie myli się na siatce doprowadzając do przewagi w końcówce trzeciego seta 24:20. Goście dogrywają tę partię grając punkt za punkt i kończąc seta 25:21.
 
Po trzech setach MKS Bzura Ozorków prowadzi w całym meczu 2:1 i jest bliżej wygrania pierwszego spotkania w tym sezonie.
 
Od początku czwartego seta zespół z Ozorkowa prowadząc dobrą grę uzyskuje dwu, trzy, aż wreszcie czteropunktową przewagę i trener Lechii zmuszony jest wziąć przerwę. Lechia wraca po czasie, mozolnie odrabiając straty. Turoboś zmienia Kurzdyma, dobrze na środku siatki spisuje się Przemek Toma, który najpierw przy stanie 12:14 kończy atak z przesuniętej krótkiej, a następnie blokuje Poinca. Nieporozumienie w bloku Bzury wykorzystuje Makuch, który kiwa w środek boiska i mamy remis 14:14. Dobre prowadzenie gry przez Herbicha, oraz skuteczna gra na siatce Kamila Makucha pozwalają naszej drużynie odskoczyć na trzy punkty. Ozorków przyspiesza i dochodzi na dystans jednego punktu. Końcówka czwartego seta należała do Kacpra Turobosia, który najpierw przy stanie 20:19 kończy swój atak, później zdobywa punkt bezpośrednio z zagrywki, a kolejnymi serwisami odrzuca swoich rywali od siatki i wreszcie kończy seta atakiem z szóstej strefy.
 
Emocji w hali nie brakuje, KS Lechia Tomaszów Maz podniosła się z opresji wygrywając czwartego seta 25:20 i doprowadzając do rozstrzygnięcia spotkania w piątym secie.
 
Trener Migała do walki o zwycięstwo w całym meczu wystawia Herbicha z Wotą na prawym skrzydle, Jedlińskiego z Tomą na środku i Makucha z Turobosiem na przyjęciu.
 
Piątego seta MKS Bzura Ozorków od razu rozpoczyna od wystawy do Wdowiaka, jednak zawodnicy Lechii są na to przygotowani i piłka wraca mu pod nogi. Turoboś staje w polu zagrywki i zdobywa dwa punkty. Lechia prowadzi 4:1, gdy o czas prosi trener gości. Po powrocie Jedliński wygrywa walkę na środku siatki, zaś rozgrywający Bzury się myli – powiększamy prowadzenie na 7:2. Lechia nie popełnia własnych błędów i gra skutecznie w ataku co sprawia, że utrzymujemy przewagę i kiedy przy stanie 12:6 wydaje się, że Ozorków nie jest już w stanie dogonić nasz zespół w skróconym secie, siatkarze Bzury rozpoczynają pogoń za przeciwnikiem doprowadzając do wyniku 12:13. Za Kacpra Turobosia wchodzi kapitan Lechii Kurzdym i kończy atak. Turoboś wraca na zagrywkę, odrzuca Bzurę od siatki, co daje nam możliwość obrony i wyprowadzenia kontrataku, Herbich wystawia do Makucha i mamy koniec meczu. Lechia niesiona dopingiem kibiców wygrywa piątego seta (15:12) i cały mecz 3:2.
 
Po dramatycznie wygranym meczu trener KS Lechia Tomaszów Mazowiecki Tomasz Migała wyraził zadowolenie z gry całego zespołu:
 
Był to mecz z kategorii "ciężkich" – inauguracja w tak prestiżowych rozgrywkach niesie ryzyko dużego stresu, który w dniu wczorajszym nam towarzyszył. Po zdecydowanie wygranej pierwszej partii przyszedł trudny moment… Najbardziej cieszy mnie fakt, iż po okresie słabszej gry zespół potrafił się podnieść i w czwartej partii wyjść z opresji. W końcówce spotkania zagraliśmy odważnie w polu zagrywki i ataku, czego skutkiem było zwycięstwo w meczu 3:2. Na pewno na duże brawa zasługuje dobra, równa gra Makucha i Jedlińskiego. Równe, dobre spotkanie Herbicha na rozegraniu pozwoliło wygrać ten mecz. Wejście Turobosia w czwartym secie zdecydowanie ożywiło zespół i jego skuteczna i silna zagrywka odrzuciła rywali od siatki. Ciężko byłoby lepiej wyobrazić sobie inauguracyjny mecz jaki wczoraj odbył się w "gastronomiku", pełen emocji i przede wszystkim zakończony wygraną. Gratulacje dla całego zespołu!
 
KS Lechia Tomaszów Maz. – Bzura Ozorków 3:2 (21, -16, -21, 20, 12)
 
Skład KS Lechia Tomaszów Maz: Dziubek, Herbich, Kornacki (libero), Wota, Turoboś, Neroj, Makuch, Kurzdym (kapitan), Jedliński, Toma.
 
Trenerami drużyny są Tomasz Migała i Andrzej Zając.
 
MKS Bzura Ozorków: Ciesielski, Molenda, Poinc, Piasecki, Chałupnik, Gajdzicki, Król, Kacprzak, Wdowiak, Bartczak.
 
Trenerem zespołu jest Grzegorz Pawłowski.
 
Następny mecz KS Lechia rozegra we własnej hali 16.10.2013 (środa) z Salos SL Ostrów Wielkopolski.