Czyja ta powódź ?

372

Oprócz opisów akcji ratowniczej, która generalnie postrzegana jest jako sukces, pojawia się nieodłączne w takim momencie pytanie: Czyja to wina? Można wymieniać wiele powodów i zaniedbań, które doprowadziły do zalania miasta. Najważniejsze jednak, w mojej opinii są dwa. Pierwszy to taki, że jak zawsze w tym kraju nie ma OSOBY, powtarzam OSOBY odpowiedzialnej za daną sytuację. Wszystko rozmywa się o jakieś INSTYTUCJE. Urząd Miasta, Starostwo, Urząd Melioracji itp. Nie zdarzyło się jeszcze i się nie zdarzy, aby za zaniedbanie poszedł do więzienia Urząd Miasta, Starostwo Powiatowe, Urząd Wojewódzki. O Urzędzie Rady Ministrów czy Sejmie RP nie wspomnę. Dopóki nie zacznie w Polsce działać prawo, które mówi, że jak za coś opowiadałeś panie Kowalski i nie dopilnowałeś swoich obowiązków to idziesz siedzieć, tak długo takie sytuacje będą codziennością. A druga przyczyna powodzi? No cóż. Skoro w ciągu dwóch dni topnieją tony śniegu i przy tym jeszcze pada deszcz… Trudno, by w efekcie tego nawiedziła nas susza. Kara Boska!