Wolontariat, to nie takie trudne

454
W ostatnich latach pomaganie innym stało się trendem. Jedną z najpopularniejszych akcji charytatywnych jest coroczna akcja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, do której garną się rzesze wolontariuszy.
 
Tak naprawdę w każdym z nas jest chęć niesienia pomocy. Nie wiele osób potrafi pracować z osobami niepełnosprawnymi czy umysłowo chorymi. Do tego są potrzebne psychiczne predyspozycje. Jednak możliwości jest wiele: pomoc przy zbiórkach żywności, praca w schroniskach dla zwierząt, w domach dziecka, w miejskich ośrodkach pomocy społecznej.

Osób potrzebujących pomocy niestety nie ubywa. Pozornie, żyje nam się łatwiej, jakość życia stale się podnosi. Wzrost dobrobytu nie jest jednak równomierny. Jedni żyją jak w bajce, inni ledwo wiążą koniec z końcem. Pierwszym krokiem do uczynienia życia łatwiejszym jest wyzbycie się znieczulicy. Wystarczy rozejrzeć się dookoła. Mnóstwo osób czeka tylko na czyjąś pomoc. W Tomaszowie jest wiele miejsc gdzie można się zgłosić do niesienia pomocy. Nasze schronisko dla zwierząt jest w opłakanym stanie. Potrzebnych jest tam wiele par rąk potrzebnych do pracy. Przeglądając strony internetowe z ogłoszeniami znalazłam jedno szukające wolontariusza potrzebnego do pomocy w hospicjum. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej jest miejscem w którym zaczerpniemy wszystkich potrzebnych informacji, gdzie jest potrzebna pomoc i co należy zrobić aby zostać wolontariuszem.

 
Bycie wolontariuszem jest celem samym w sobie, misją, aktywnością. Być wolontariuszem – to brzmi dumnie. Pomagać możemy (i powinniśmy) zawsze. Nie jest do tego potrzebne nadawanie sobie tytułów, etykietek. Rozejrzyj się. Wśród sąsiadów, kolegów ze szkoły czy też z pracy jest ktoś komu potrzebna jest pomocna dłoń. Czasem jest to porostu zwykła rozmowa, okazanie współczucia, zrozumienia. Takie proste gesty są często ważniejsze niż pomoc materialna.