Uderzenie narkobiznes

307
Auto zatrzymało się przy ulicy Kępa. Za podejrzanym zatrzymali się kryminalni włączając sygnały błyskowe. Zaskoczony mężczyzna wyrzucił z samochodu zawiniątko, jak się później okazało było to 29 gramów amfetaminy, następnie próbował uciekać. Sprawca próbował manewrować swoim audi, Funkcjonariusze zablokowali mu drogę ucieczki, a podejrzany wjechał w płot, uszkadzając betonowe ogrodzenie. Kiedy zorientował się, że nie uda mu się odjechać, próbował uciekać pieszo, chciał przeskoczyć ogrodzenie. Policjanci przewidzieli jego zachowanie i szybko zatrzymali uciekiniera. Kryminalni razem z zatrzymanym pojechali do jego miejsca zamieszkania aby wykonać przeszukania. W domu oraz w pomieszczeniach gospodarczych nie było narkotyków. Policjanci zwrócili uwagę na oddalone pomieszczenie, które było zamknięte na klucz. Początkowo zatrzymany twierdził, że nie należy do niego… ale zebrane dowody wskazywały, że użytkuje on wspomniany lokal. W trakcie przeszukania pomieszczenia kryminalni ujawnili pochowane tam w różnych miejscach narkotyki, o łącznej wadze 17,45 gramów. 31-latek został osadzony w policyjnym areszcie. Kryminalni mając duże doświadczenie w rozwiązywaniu spraw narkotykowych, przeczuwali, że podejrzany jeszcze coś ukrywa. Następnego dnia wrócili do jego miejsca zamieszkania. Szukali innych skrytek w których sprawca mógł ukryć narkotyki. Sprawdzili praktycznie wszystko, naczelnik Wydziału Kryminalnego nadzorujący pracę policjantów polecił sprawdzenie w ziemi. Choć wydawało się to mało prawdopodobne okazało się strzałem w dziesiątkę. Policjanci po przekopaniu około 1 metra ziemi ujawnili zawiniątko w którym było 39 gramów amfetaminy. Łącznie zabezpieczyli u podejrzanego 85,54 gramów narkotyków, o wartości czarnorynkowej 2500 złotych. Podejrzany usłyszał zarzuty posiadania znacznych ilości substancji odurzających, grozi mu do 10 lat więzienia. 11 lutego miejscowy prokurator wobec podejrzanego zastosował środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. Podejrzany był w przeszłości notowany.