Policjanci szybko połączyli tę sprawę ze zgłoszoną 5 lutego sprawą kradzieży telefonów z tej samej szkoły, wtedy również z niezamkniętej szatni w czasie trwania lekcji wf-u zostały skradzione 3 telefony komórkowe, różnych marek, o łącznej wartości 1000 złotych. Funkcjonariusze zajmujący się przestępczością nieletnich, w tomaszowskich lombardach ujawnili 2 skradzione aparaty. Policjanci ustalili dane człowieka który zastawił skradzione telefony, 21-letni mieszkaniec Tomaszowa przyznał się do ich sprzedaży. Trefny towar otrzymał od dwóch 16-latek, trzeci z telefonów, miał być dla niego jako rekompensata za fatygę. Policjanci ustalili dane personalne uczennic które mogły mieć związek z kradzieżą, obie młode kobiety zostały na tę okoliczność przesłuchane a sprawa została skierowana do sądu rodzinnego.

Policjanci szukając skradzionego 12 lutego telefonu komórkowego zawitali do sprawczyni wcześniejszej kradzieży 16-latki, trop okazał się słuszny a działanie podejrzewanej bardzo podobne. Telefon wstawiła do jednego z tomaszowskich lombardów, za pośrednictwem 22 – letniego mieszkańca Tomaszowa. Tym razem młoda kobieta nie towarzyszyła w transakcji w lombardzie, czekała na 22 latka na zewnątrz, mężczyzna za sprzedaż telefonu miał jej przekazać 250 złotych. Zastawiony w lombardzie telefon policjanci odzyskali i przekazali prawowitej właścicielce. O dalszym losie nieletniej zdecyduje sąd rodzinny, policjanci w odrębnym postępowaniu wyjaśniają rolę pełnioną przez 22-latka. Za przestępstwo paserstwa grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.