Polecamy: Jajko Króla Robotyka

115

W odległej galaktyce, a może wcale nie takiej odległej, król Robotyk dostał na śniadanie jajko. Bielało gładziście w metalowej krainie. Nie przypominało niczego, co znane. Było obce.

– Nie chcemy nieznanego! Trzeba to zniszczyć! Zmiażdżyć! Unicestwić! – warczeli dworzanie.

Skąd w mieszkańcach zamku tyle niechęci i zajadłości? Z powodu tego maleństwa?

Historia stara jak świat i na wskroś aktualna bajka z niespodzianką w środku.

Poleca: Wydawnictwo Literatura