Rekrutacja zakończona

285

W tym roku
kandydaci mieli do wyboru dość bogatą ofertę. Szkoły starały się o ucznia na
targach edukacyjnych, na spotkaniach w gimnazjach, poprzez ulotki i plakaty.
Swoich przyszłych podopiecznych przyciągały także nazwami profilów i kierunków.

Trzeba
przyznać, że klasy: humanistyczno – plastyczna, prawniczo- europejska,
psychologiczno-przyrodnicza, kreowania ubiorów czy socjalny w ZSP nr 4 wydają
się  interesujące. Ciekawie brzmiały też nazwy profili i kierunków w innych
szkołach: profil społeczno- administracyjny, transportowo – spedycyjny w ,,
samochodówce”, technikum mechatroniczne, hotelarstwa, elektroniczne o
specjalności teleinformatyka w ,, mechaniku” czy dwie klasy europejskie w ZSP nr
7 czy profile administracyjno- ekonomiczny,  usługowo-gospodarczo-hotelarski,
technikum technologii żywienia i gospodarstwa domowego, zawód technika
hotelarstwa i technika obsługi ruchu turystycznego w ,,ekonomiku”.

,,Budowlanka”
postawiła na popularne zawody, dając uczniom możliwość kształcenia się w
specjalności, np. sprzedawcy, stolarza, piekarza, cukiernika czy fryzjera. W
Tomaszowie murarzem chce zostać tylko jedna osoba, podobnie jest z ślusarzem.

Mimo szerokiej gamy kierunków
ukrytych pod różnymi nazwami najgorętsza bitwa toczyła się o miejsce w I i II
Liceum Ogólnokształcącym. Tam nie było się prosto dostać. Aby znaleźć się na
pierwszej liście w ,,dwójce” trzeba było mieć przynajmniej 135pkt,  w ,,jedynce”
120  pkt. Wielu uczniom pomogły wysokie wyniki w olimpiadach przedmiotowych, a
także dobrze napisany egzamin oraz bardzo dobre oceny na końcowym świadectwie.

Michał nie miał
problemu z dostaniem się do szkoły. Złożył podania do trzech szkół i do
wszystkich został przyjęty. Wybrał I LO. Żałuje, że nie ma w tym roku w mieście
utworzonej klasy sportowej. Zdziwił się, kiedy w II LO po złożeniu podania do
klasy mat.-info został przyjęty do klasy ekonomiczno- prawnej.

Jednak to nie
koniec absurdów. Klaudia bardzo chce iść do technikum technologii żywienia w
Wolborzu, gdzie wstepnie została przyjęta. Tymczasem zadzwonili do niej z
sekretariatu, że klasa ta nie zostanie utworzona, co ją bardzo zmartwiło.

Paweł
przyznaje, że w ,,samochodówce” przy składaniu podań ,,obiecywano wszystkim
przyjęcie”, ale niestety, wielu kolegów się nie dostało ( ich wyniki jednak były
naprawdę niskie).

Emil jak i inni
rozmówcy stwierdza, że mogłoby być trochę mniej biurokracji. Do każdej szkoły
trzeba było dać oryginał orzeczenia lekarskiego o zdolności do wykonywania
zawodu, które kosztuje 15 zł.

Rekrutacji
towarzyszyło wiele emocji  i problemów, ale szkoły mimo wszystko z pewnością
starały się, żeby tych drugich było jak najmniej. My też przyszłym uczniom szkół
średnich życzymy małej ilości kłopotów i wiele radości na dalszym etapie
edukacji.