Polecamy: Tomasz Makowiecki i jego „Bailando”

79

Tomasz Makowiecki od lat odpowiadał fanom i dziennikarzom na jedno uporczywie zadawane pytanie: kiedy płyta? Odpowiadał, że będzie – i słowa dotrzymał! Już od miesięcy zapowiadał też, że już, już, że zaraz, już prawie jest gotowy…I wreszcie jest!Po 10 latach od poprzedniej, kultowej już płyty „Moizm”, Makowiecki wraca ze swoim „Bailando” jak gdyby nigdy nic. Na równo miesiąc przed premierą zapowiedzianą na 16 lutego odpala przedsprzedaż i pokazuje wysmakowaną oprawę graficzną, dając poczucie, że warto było czekać.

Ta płyta powstawała długo i w skupieniu. Zbierane latami doświadczenia zostały skrupulatnie przesiane i przełożone na język muzyki – bez oglądania się na trendy, bez pędu za byciem na topie.

Ta płyta to katharsis – porusza to, czego wcale nie chcesz dotykać. Przejmująca i oczyszczająca. Piękna. A całość wieńczy ironiczny tytuł. Wentyl, bez którego nie da się oddychać w tym dusznym świecie.

Na albumie znajdzie się dziesięć utworów w tym single zapowiadające album „Na paluszkach” z gościnnym udziałem Julii Wieniawy, „Nie ma nas” w duecie z Kasią Nosowską, „Bardziej niż zwykle” oraz „Warszawa Wschodnia”.